Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zła strona normalności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zła strona normalności. Pokaż wszystkie posty

14 grudnia 2013

Odpowiedzialność

Szpital. Prawie udaje mi się zapomnieć, dlaczego tu jestem. W zasadzie, to już zapomniałam. Wszystko jest jakąś mieszaniną strachu i czułości.

7 grudnia 2013

Underneath my skin there is a violence

Odklejam się. Od ciała, od nawyku. Schodzi ze mnie zła skóra, a z nią szramy, sińce, zagniecenia. Odkasłuję złość i mogę mówić głośniej, bo flegma odkleja się. Gram na strunach, gram (bawię się) głosem. Czuć złość to czuć siłę, czuć siłę to kroczyć w chłodny zimowy wieczór i wiedzieć, że się nie poślizgnę. To ja zrzucam skórę, czy to skóra odkleja się ode mnie? Ja czy ja?


29 listopada 2013

smutna

Boję się pisać. Piszę niewiele, więc wszystko, co napiszę, zaczyna mieć kolosalne znaczenie. Boję się, że napiszę coś niewłaściwego.